O jak ja szanuje tego patologicznego żabojada który na pierwszych albumach zabiera Ciebie do rynsztoków średniowiecznej Francji by poprzez rewolucję francuską i dzikie BSDM'owe orgie zabrać słuchacza na ostatnich albumach na blackmetalowy rave gdzieś na (czy w) Ukrainie
Komentarze (6)
Zaloguj się aby komentować