Nowy tydzień, nowe #sotd !


Z racji minus 8 stopni na zewnątrz wjechał Maison Francis Kurkdjian - Grand Soir I jest w pyte.


#perfumy

4e0f2a4e-035c-4196-bc7f-13c931ec9ccb

Komentarze (31)

@Qtafonix ASQ Saudi Blend - bardzo bogaty aromat, ciężko mi poskładać co tam czuję, bo dużo się dzieje. W otwarciu jest jakiś cytrus i nuty kwiatowe - daje to trochę fekalną mieszankę, aczkolwiek przyjemną w odbiorze (dziwnie to brzmi xd). Pojawia się kakao/czekolada, ale szybko znika. Teraz czuję drzewny, trochę kwaśny oud w towarzystwie róży i przypraw. Zobaczymy dalej, ale jest fajnie

Z racji minus 8 stopni na zewnątrz wjechał Maison Francis Kurkdjian


@Qtafonix Brzmi jak byś to wypił xD

Aż mi się przypomniało, że lata temu, kuzyn alkoholik wypił ojcu swemu jakieś ruskie perfumy na bazie spirytusu XDDD Ze 3 dni mu tym z japy śmierdziało jak gadał.

@saradonin tej konwalii to tam praktycznie nie czuć. Jest przede wszystkim, balsamiczny, ambrowy i drzewny. Dużo bardziej kwiatowy jest xerjoff Al Khat i powiem Ci ze pachnie nadspodziewanie dobrze. W końcu jakieś połączenie kwiat-oud beż róży

@Qtafonix Jest całkiem ok. Po testach w Zarze mi podpasował Mountain Woody Forest i Coastal Salty Forest. Pierwszy jest dość przyjemnym zielonym otulaczem. W pierwszej chwili myślałem, że jest tam figa, ale okazuje się, że połączenie skóry z sosnową nutą robi fajną robotę. U mnie trwałość raczej przeciętna około 5h. Zapach dość liniowy. Drugi zdecydowanie bardziej orzeźwiający, raczej na letnie dni. Jest słono i iglaście na początku, a robi się tylko bardziej słono z czasem i nie zajeżdża (przynajmniej mi) jakimś domestosem, ale opinie są podzielone. Siedzi dobre 8h. Sacred Green Forest raczej mi nie podpadł na szybkich testach — zbyt ziołowo, a Frozen Pure Forest nie znalazłem. Za 6 dyszek warto było.

Zaloguj się aby komentować