Mnie bardziej zastanawia, dlaczego coś, co dotyczy USA, jest domyślnie narzucane wszystkim, na całym świecie. Rozumiem politykę jednego softu i jednej paczki z aktualizacją, ale bitch please.
Nikt ci tego nie narzuca, nikt ci nie karze kupować srajfona, przecież zawsze możesz kupić coś innego
To jest ta różnica między innymi krajami. Jak są Polacy, to oni starają się być bardziej amerykańscy od amerykanów w swoich produktach.
A np. niemcy, szwajcaria i inne kraje: tworzą swój produkt i narzucają w nim swoją kulturę, swój mindset. I mają gdzieś czy to volkswagen, BMW czy Opel czy cuś. Lokalne nazy. A polska? Coś ty, musi być po hamerykańsku.