Komentarze (5)

Też lubiłem jak on chodzić po ulicy. Każdy na ciebie lezie i w d⁎⁎ie. To pyk lekko z bara albo babie o torbę. Sama na ciebie włazi to niech ma. A oni/one zdziwko. No kuźwa idziesz sobie spokojnie a ktoś włazi pod nogi i jeszcze zdziwiony.

@Elektryczny_pomidor ja się nie woziłem. Nie lazłem rozbujany jak dresiarze ale masz miejsce na chodniku, widziss, że idzie gościu większy od ciebie o dwie głowy i leziesz prosto na niego? Nigdy nie mogłem tego pojąć. Zaczęło mnie to wkurzać i zacząłem łazić jak typ z teledysku (bez skakania po autach). Zdziwienie nieogarniętych bezcene a ja ide dalej i wyjebongo.

Zaloguj się aby komentować