
PolsatNews.pl
Autorytet
- Nagle zaczęło wiać, padać i grzmieć - wspomina 64-letni Jack Ogier, właściciel stadniny Paardenrusthuis w holenderskim Maarheeze. Jednocześnie zobaczył gigantyczną błyskawicę. - Wyglądała jak wielka kula ognia, naprawdę nienormalna - opowiada. Od razu pojechał na pastwisko. Na łące leżało równo obok siebie siedem martwych koni.