Nabawiłem się lekkiej kontuzji pleców. Widocznie jakiś kręg się lekko przesunął i naciskał na nerw. Żeby żona nie marudziła grzecznie siedziałem ostatni tydzień na chacie i grałem sobie w heroski. Dzisiaj wróciłem na salę i pyk dołożyłem 2kg na hantelkach na płaskiej. Teraz seria 40kg na łapie.
Powiedzenie że czasem trzeba zrobić krok w tył żeby zrobić dwa do przodu znalazła tu swoje odzwierciedlenie.
#hejtokoksy
