Mówię do różowego:


- Jedziesz?


- Jasne, a gdzie?


- Niespodzianka.


- Poczekaj tylko się ogarnę


I przez 15 minut się ubierała i malowała.


- Gotowa


Schodzimy do samochodu zaparkowanego przed blokiem, odkluczyłem go i wsiadamy.


- Powiedz mi gdzie jedziemy!


- Zaraz zobaczysz


I pojechaliśmy do garażu. Nie odzywała się cały dzień


Warto było


#pasta #heheszki

Komentarze (8)

Mnie w Poznaniu najbardziej rozwaliło jak pomagałem w przygotowaniach do wesela kumpla i jego brat poprosił żebym „wyelektroluxował” auto.

Zaloguj się aby komentować