#motoryzacja #diy
Udało się!
Chyba.
O co chodzi?
Zrobiłem sobie w fordzie mondeo mk4 automatyczne włączanie świateł w starym stylu obchodząc całą logikę komputera.
Wersja dłuższa. Kiedyś miałem włoskie auta i fiaty 125p i tam sprawa była prosta: wyłącznik świateł był zawsze ustawiony w pozycji ON a światła włączały i wyłączały się z przekręceniem kluczyka. W fordzie (i innych niemieckich) jest wielkie pokrętło po lewej na desce i trzeba pamiętać o włączaniu świateł bo kiedy zgasi się silnik i zostawi włączone światła to one nie zgasną.
Sam wyłącznik to nie jest prosty hebel włącz/wyłącz. W środku jest płytka z chyba trzeba scalakami, całość steruje wszystkimi światłami, przyciemnianiem podświetlenia i pochyleniem przednich lamp. Wszystko sterowane po CAN. Są wersje z pozycją AUTO ale po pierwsze trzeba ją aktywować w kompie a po drugie mieć w swojej wersji czujnik zmierzchu gdzieś w lusterku wstecznym i nie wiem co jeszcze a w dodatku to jest takie auto że świecą chyba tylko przednie a po zmierzchu dołączają tylne, nie wiem, nie znam się. A jak ciałem po staremu.
Nabyłem na złomie wyłącznik z wersją auto żeby wykorzystać tą pozycję w niecny sposób. Rozebrałem całość, przeciąłem ścieżkę, dolutowałem parę drucików, dodałem przekaźnik i wyszukałem w aucie plus po zapłonie co jak się okazuje nie jest proste bo w radiu nie ma i trzeba ciągnąć z jakiegoś bezpiecznika w skrzynce. Do wpięcia się wykorzystałem przecięty bezpiecznik z dolutowanym przewodem, potem trochę jogi żeby przepchnąć przewód na drugą stronę kabiny.
No i wydaje się że działa. Wyłącznik jest ustwiony w pozycji AUTO a ścieżki są odpowiednie przepięte tak, jakby wyłącznik był w pozycji ZERO. Plus po zapłonie wysterowuje przekaźnik a on zwiera na płytce styki odpowiadające za pozycję ON czyli normalnie jakbyśmy włączyli światła ręcznie. A możliwość ręcznego sterowania jest bo pozostałe pozycje działają normalnie, można światła wyłączyć albo dać na pozycjyjne. Chyba, jeżeli czegoś nie poplątałem to przekaźnik powinien się wyłączyć po przekręceniu z pozycji auto.
Na wszelki wypadek nie wkładam schowka i oryginalny przełącznik trzymam pod ręką.
Nie mogę znaleźć zdjęcia rozebranego wyłącznika bo dłubałem go dawno a dopiero teraz zainstalowałem. Mam nadzieję, że sobie nie popsuję auta bo teraz ta elektronika wszędzie, w fiacie skręciło się dwa druty pod kierownicą i auto jechało




