Mordeczki, z tym że 2/3 "niszy" nie jest lepsze od mainstremu, to pewnie mało kto by dyskutował.

Mam dla was temat odwrotny. Podawajcie zapachy mainstremowe, które na spokojnie sprzedałby się jako nisza za cenę 3-5x wyższą.

Ja bym na spokojnie wskazał:


  • Costume National Homme - gdyby wyszło jako jakiś Amouage Jubilation XXXV albo XL to wszyscy pialiby z zachwytu jako to przyprawowa bomba z atomowy parametrami,

  • YSL Pour Homme - na spokojnie znalazłby się w topce zapachów od Creeda,

  • Dior Eau Sauvage Parfum - jako Parfums De Nicolai schodziłby po 8zł/ml jak ciepłe bułeczki.


#perfumy

Komentarze (21)

Ja bym powiedział że Gucci Guilty Absolute, już o Lalique nie wspominam bo to taka nisza nie nisza sam nie wiem jak slasyfikowac, dodam jeszcze Versace Dreamer teraz raczej ciężko było by go zobaczyć w dzisiejszym mainstreamie

dzisiejszym mainstreamie

@Cris80 o, to to!

Jakby tak spojrzeć na starocie, to w zasadzie bardzo wiele starych zapachów byłoby dziś głęboką niszą. Damskie Opium w pierwszej wersji spokojnie by nazwano niszowym uniseksem, a nawet wydać jako męski Amouage i nie byłoby zaskoczenia. Guerlain Mitsouko we flakon Roja też by się wpasował.

@saradonin zgadzam się jak byśmy pogrzebali w zapachach sprzed kilkudziesięciu lat to spokojnie dziś można by je umieścić w niszy, myślę że kiedyś inaczej tworzyło się te zapachy być może więcej pasji, rzemiosła i wolności w komponowaniu, od jakiegoś czasu liczy się tylko kolejny flanker że znana twarzą w kampanii reklamowej no i szybka kasa

@Pan_Beniowski L'Instant Pour Homme EDP (ale sprzed kwadratowej rewolucji Guerlain), Lush - Lord of Misrule, Acqua di Parma Oud EDCC, Burberry - London for Men (jeśli by zastąpić to lepszymi składnikami..), Davidoff - Amber Blend, Kiton Men, i pewnie sporo innych których już nie pamiętam. Ogólnie da się wyłapać sztosy w super cenach.

@Pan_Beniowski Nie wiem czy sprzedałyby sie za 3-5x wiecej, ale niszowo pachną dla mnie Loewe 7 Natural, Loewe 7 Anonimo, Dior Homme Parfum, Dior Eau Sauvage Parfum, Chanel Egoiste, Hermes H24, DG Light Blue Forever, Bentley for men Intense, Bentley Absolute, Boucheron Jaipur PH, Cartier Declaration d'Un Soir.

No i przede wszystkim większość pozycji od Lalique, Acqua di Parmy i Guerlain. Nie wiedziałem sam czy wymieniać te marki, bo balansują na krawędzi niszy I mainstreamu.

@Pan_Beniowski Dla mnie to byłyby chociażby YSL Opium Pour Homme, Mugler A*Men i jego niektóre flankery (np. Le Gout du Parfum), wycofany już JPG Fleur du Male, Banana Republic 78 Vintage Green, czy D&G Light Blue Forever i Italian Love.

@Navier sam A*Men doczekał się przecież niszowej odmiany zwanej Intoxicated z ręki Kiliana. Jest bardzo fajny ale to nadal Mugler xD

@Navier Z tych wszystkich wymienionych trochę zdziwił mnie Vintage Green. Napisałbyś, coś więcej w temacie jego niszowości?

@Asjopek Mimo, że marka Banana Republic wydawała mi się czymś na poziomie Zary, to jednak Vintage Green przerósł moje oczekiwania, może dlatego że mam słabość do perfum z herbatą na pierwszym planie. Tutaj podana jest z figą, cytrusami i białymi kwiatami. Jak dla mnie, gdyby był zrobiony z trochę lepszej jakości składników mógłby stać spokojnie na półkach obok Nishane Wulong Cha albo Creed Original Vetiver.

@ucho_igielne Jeszcze jak lubie. A te normickie rzeczy Pan Roja sprzedaje skręcone pod własną marka za 10x więcej niż Guerlain.

Zaloguj się aby komentować