Komentarze (9)

@Half_NEET_Half_Amazing Rozpędzali się na zjazdach przedtem. Moim pierwszym samochodem całe lata temu było Seicento z seryjnym 1.1 o zabójczej mocy 55 KM. Tam każdy okruszek energii kinetycznej się liczył, jak już nabrało pędu.

Ta wersja 80 KM była też oznaczana 300D, a osiągami i tak odstawała od najsłabszego benzyniaka w tym modelu, czyli dwulitrowej jednostki na gaźniku.

Zaloguj się aby komentować