@mrocznykalafior Ok, ja byłem po "tamtej" stronie i takich akcji była masa, komentatorzy z tego szydzili bo się już robiło groteskowe.
@starszy_mechanik
na złość rządowi nie podpisywał i vetował ustawy "bo tak"
To jest niestety standard w Polskiej polityce od 30 lat, chyba że prerzydent jest z tej samej partii co rząd. Wtedy na niego mówią "długopis".
@Opornik niestety dalej sobie nie przypominam
A długopis sie wziął od nocnego podpisywania ustaw (w tym zmieniająca działanie Trybunału Konstytucyjnego więc nie byle jaka) i jeżdzenia wieczorami na nowogrodzka po instrukcje, tak pogardliwie traktowanego prezydenta nie było wczesniej, "długopis" jest tylko jeden
Bez przerwy tak gadali, śmieliśmy się że zły kaczor rządzi polską zza pleców Tuska.
@Opornik Cóż... Jestem gościem 50+ więc pamiętam wyczyny karakana z wielu lat. I pamiętam, że już za czasów rządu SLD miałem wrażenie, że to właśnie kaczyński ma niewspółmiernie duży wpływ na Polskę. Co prawda nigdy nie robił niczego konstruktywnego, za to zawsze zbierał jakieś polityczne bandy, żeby skutecznie demolować każdą polityczną inicjatywę, która się pojawiała niezależnie od tego kto ją zgłaszał i czego dotyczyła. Był, po prostu, zawsze przeciw. Proste i skuteczne. To pozwalało mu utrzymać się na powierzchni, bo zawsze i w każdej sprawie są gdzieś jacyś niezadowoleni, a on lizał ich po jajach i zbierał ich głosy.
Podobną rolę potencjalnego blokującego pełnił PSL, ale ten zawsze kurwił się za pieniądze i stołki, więc jego poparcie można było kupić. Natomiast bandy karakana, to były przeważnie kupy kundli, które służyły tylko do gryzienia i oszczekiwania. Nigdy nie mogły iść z nikim na kompromis, bo wtedy odpływały im głosy niezadowolonych i potraconych.
W końcu karakan doszedł w rozwalaniu i dzieleniu do takiej wprawy, że zaczął wygrywać tym wybory i teraz demolka, deprawacja i demoralizacja trwa na całego.
W tym wszystkim jest tylko jedna różnica. Wtedy mógł wkładać kij w szprychy i niszczyć wszystko bezkarnie, bo w wiecznej opozycji za nic nie odpowiadał. Teraz może już nie być tak wesoło i mam nadzieję, że odpowie.
I jeszcze jedna rzecz. Ostatnia, ale nie najmniej ważna. Jeżeli dziś zadajemy sobie pytania: dlaczego, dlaczego do diabła, przez ostatnich 30 lat nie została przeprowadzona żadna z niezbędnych, ale trudnych reform, np. reforma systemu emerytalnego, KRUS-u etc, to imho zawsze trzeba rozpatrywać rolę wielkiego torpedowego. Owszem, politycy to koniunkturaliści, zawsze liczą głosy, ale w Polsce ostatnich 30 lat jedno było pewne: jakikolwiek kompromis w żadnej z poważnych reform nie jest możliwy, bo mała gnida zwęszy okazję do ulepienia kilku głosów i będzie przeciw. Skrzyknie swoją bandę zawodowych krętaczy, nakręci związki zawodowe, zrobi rozpierdol na ulicach i będzie wrzeszczał swoje "NIE!!!". Budujemy? Nie! Burzymy? Nie! Kupujemy? Nie! To sprzedajemy? Też nie! Zawsze na "nie", bo "nie" to może nieduża, ale całkiem pewna i zawsze obecna pula głosów.
@solly Ech, żebym to ja katalogował wypowiedzi polityków... W sumie to mogła by powstać jakaś fundacja która te wypowiedzi kataloguje i przetrzymuje dla ludzi, bo politycy bardzo lubią kiedy zapominamy ich wypowiedzi sprzed lat. Coś jak strona KnowYourMeme, tylko o polityce.
@eR2 Cóż, nie będę bronił Tęczosława bo i mnie wkurwiają jego niektóre wyczyny, ale nadal uważam że to jest nic w porównaniu do demontażu państwa jaki miał miejsce za PO, raczej nie sądzę żebyśmy się tutaj zgodzili.
@Opornik
"nadal uważam że to jest nic w porównaniu do demontażu państwa jaki miał miejsce za PO, raczej nie sądzę żebyśmy się tutaj zgodzili."
Czyli dodatkowo jesteś tępym idiotą.
Demontaż państwa? Za PO?
Chyba w urojeniach prawicowych bezmózgów.
Za PiS:
nie ma cienia niezależnej prokuratury
nie ma TK
coraz więcej zależnych sędziów
cały aparat urzędniczy przjeęty przez PiS
SSP robią wyłącznie to co Nowogrodzka każe
Przestań łzeć, pisowski matole.
Zaloguj się aby komentować