Męczyłem się chyba z dwa miesiące z opadającą roletą…już ją tam próbowałem ratować podklejać bo płachta też od ośki się odklejała. No miałem w końcu kupić nową ale po prostu wzięła i się całkiem rozkleiła godzinę temu xD no i co to zrobić ? No wziąłem się za nią bo przecież ja śpię tylko po ciemku a to jest taka nieprzepuszczalna. Skleiłem płachtę do ośki, wytarłem ją na mokro ładnie i naprawiłem mechanizm więc teraz się nie opuszcza sama i zwija się normalnie wszystko jest tak jak być powinno. Także kasa w kieszeni i motywacja w postaci spokojnego snu tej nocy bez pobudki jak tylko zacznie świtać była motorem naprawy rolety! #diy
