Mam wrażenie że od pewnego wieku i przebiegu samochodu każdy serwis zmienia się w nekromancję.

Nadwozie powoli przemija, lakier odchodzi, rysy znaczą szlak bitew, korozja pochłania zdrowy metal.

Mechanika poddaje się, sprężyny pękają, tuleje i łożyska wydają jęk agonii, przewody i zawory tracą szczelność.

Maszyna kropla po kropli traci życiodajne płyny.


ALE TO JESZCZE NIE KONIEC!

Świeży olej 5W40 w układzie przezwycięża opory i schładza serce.

Przez nowe filtry wpływa życiodajny tlen i drogocenny diesel.

Nowe tarcze i klocki przywracają żelazny uścisk na kołach.

Nowe żarówki H7 rozświetlają na nowo noc.

Maszyna ożyje ponownie, w cylindrach znów zapłonie ogień, setki litrów znów przepłynie przewodami.

Pokona kolejne dziesiątki tysięcy kilometrów. I tak było po 300, 400 i będzie 500 tysiącach przybytych latami kilometrów.

#motoryzacja

https://www.youtube.com/shorts/NGCLXerTHiU

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować