
Letnie upały, rekreacyjne okoliczności przyrody, działking czy urloping, kolacyjki w knajpkach nad morzem – to sprzyja, wtedy częściej sięgamy po białe winko. Winko, słowo znienawidzone przez branżę. I my dziś ze wzgardą odrzucimy i samo słowo, i wszelkie letnie, marne winka, które braki w smaku muszą nadrabiać urokami lata. Dziś będą wina, którym żadna proteza nie jest potrzebna, które bronią się w każdych warunkach.