Kupiłem sobie kiedyś w ciemno całą* serię Bentley for Men bo były flakony w dobrej cenie.


Troche się bałem, że przewącham i mi się nie spodoba xD


I przewąchałem.


I JAKIE TO JEST DOBRE Jeden lepszy od drugiego, mogę wszystkie polecić na blind buy.


Nawet stosunkowo źle oceniany Azure pachnie super, będzie na lato jak znalazł :V


*No dobra, nie mam Bentley For Men Silverlake :v


#perfumy

Komentarze (28)

@theicecold To wiele wyjaśnia, Lalique top xD Jakby Encre Noire kosztował 700zł za flakon to bym mówił że sie opłaca, a przy cenie sięgającej 88zł za flakon to ja jestem za mało elokwentny żeby to opisać xD


@CheemsFBI Co Ty mi tu farmazony głupoty opowiadasz, co!? I Absolute i Black Edition t majstersztyki xD


@KHOT Czekaj, kupiłeś całą serie flakonów bo ktoś na necie napisał że są spoko? BRACIE MÓJ XD


@xarr Kiedyś sie doczekają wpisów na #barcolwoncha jak mi kryzys twórczy minie

@Barcol btw. a jak oceniasz parametry tego Absolute?


@saradonin ty no miałem kurna odlewkę, ale nawet nie pamiętam jak to z parametrami było - mi się wydawało, że to max godzinkę trzymało


chociaż kompozycja faktycznie była prima sort, oj3bałbym cały flakon, świetnie to pachniało

@saradonin Franck Boclet Tobacco i Bentley for Men Absolute jako Franio i Benio - Bracia Koala, totalnie to widzę w memie zgarniającym cztery pioruny

@theicecold Odkąd nakładam dwa overspraye(jeden na ciało drugi na ubranie) zamiast jednego, to wszystko ma na mnie dobrą [edit: albo chociaż znośną xD] trwałość, od Replic Margieli przez EN po Spicebomby V&R xD

@Barcol a ja powiem tak. intense to ciężki dziad, niby fajny ale nosi się go ciężko i bez przyjemności bo ile można wąchać tę rumową skórę, for men podobnie tylko lżej, black edition syntetyczny fiołkowy świeżak, bez polotu, azzure to biedaaquadiogio, infinite i infinite intense są poprawnie nudne. Jedynym wartym uwagi jest Absolute który jest za⁎⁎⁎⁎sty. Generalnie Bentley to perfumy z oldschoolowym dna dla starszych panów. Mojemu 70 letniemu tacie się podobają.

@saradonin no właśnie, a strasznie szkoda, bo naprawdę mnie ta kompozycja ujęła


z tego co pamiętam, to jeszcze na wykopie kupiłem od grizzlyego

@prodigium


infinite i infinite intense są poprawnie nudne


No ja bym nie powiedział...tzn. ponoć jeszcze Red Vetiver jest do niego podobne, którego nie miałem niestety możliwości powąchać


Generalnie Bentley to perfumy z oldschoolowym dna dla starszych panów


ok gdzie wady

@theicecold no takie takie, jak się chce dobrą wetywerię to kupuje się tdh. Jeszcze znam momentum i momentum intense, biurowe, miłe ale nijakie i znowu - dla dojrzałego pana. Haha, no ja w dyskotece muszę kłamać żeby dziewczyny mi na pan nie zaczęły mówić więc nie będę sobie jeszcze perfumami wieku dodawał.

@prodigium A to ja w kwiecie wieku, więc taki zapach dziada tylko mi powagi dodaje xD Może po trzydziestce zacznę sie Sauvagiem psikać żeby pachnieć jak studenciak w koszuli w kratkę z krótkim rękawem :v Do tego czasu tartaczane dziady, paczulowe emerytowce i wetywierowe geriatryki mi nie wadzą


Ale chciałem zaznaczyć że pościk dotyczył serii Bentley for Men, a nie Bentley Infinite, bo tych ostatnich to w sumie nie znam w ogóle :v


A co do dziada w Intense to sie całkiem nie zgadzam, na mnie jest taki rześki, żywotny, ciepło przyprawowy, aż chce sie od niego podskakiwać. "for men podobnie tylko lżej" <- u mnie też sie zgadza.


Black edition rzeczywiście intensywnie fiołkowy, ale nie powiedziałbym że taki syntetyczny. Chociaż teraz jak sie wwąchuje z takim nastawieniem to może faktycznie xD ale to nadal kozacki zapach, niosący siłę i energie, a nie żodyn dziod.


Absolute jest za⁎⁎⁎⁎sty, tu nie zgłaszam obiekcji, ale jak dla mnie to to największy dziad na liście xD


Napisałeś że Azure to biedaaquadiogio, którego niestety nie wąchałem, ale czy nie miałeś na myśli Silverlake? Azure to bardziej Chrome Azzaro albo CK One, imo. Tak czy siak to też nie zapach dziada xD

@Barcol niech będzie z tym azzure, ale chrome jest lepszy. Silverlake nie znam bo nigdzie go nie ma. całą markę podsumowałbym "niezłe, ale....". Dobre perfumy nie mają "ale" po przecinku.

@prodigium ja tam uważam, że Infinite Intense to świetny zamiennik dla TdH, bo ten drugi ma absolutnie kiepskie parametry, za to ten pierwszy świetne.


No i Bentley FM Intense też jest mimo wszystko ciekawym i nietuzinkowym zapachem.


Ale fakt, wszystkie są dla chłopa po 40-ce

@Barcol ja mam wrażenie, że @prodigium też już ma trochę inne zdanie, bo nawąchał się pozycji na wysokim poziomie i ma już wyższe wymagania - nie ma w tym nic złego, zrozumiałe.

@1sylwek1 xD
Nie wiem jak teraz cenowo stoją ale możesz spróbować zapolować na wersję intense, to było jakby "więcej bentleya w bentleyu" chociaż słyszałem jakieś plotki że w ostatnich latach i tak troszkę mu obniżyli parametry.

Tutaj parę osób narzekało już na jego projekcje, ale ja się nie podpisuję. W zeszłym roku usłyszałem od idącego dobre 10m za mną kolegi że zalatuje ode mnie jakaś perfuma xD Tylko ważna adnotacja, ja mam ciężką rękę do nakładania perfum

Zaloguj się aby komentować