@Markowowski Liczą trwale wyłączonych z walki. Szacunki drugowojenne zakładały 1 zabity na 4 rannych i tak się raczej utrzymują na tym poziomie bo konflikt jest wyrównany. Dorzuć do tego że Rosja dalej ma stazy z różowej gumy żeby sobie zawiązać na kończynie co nie działają i ogólnie nie walczy o życie ciężko rannych, korzyść mała a koszty spore.
Obstawiam że niecałe 50 000 jest martwych, 70 000 rannych bo pewnie donbabwe i ługanda jest ganiane na piechotę żeby rozpoznać bojem a że Rosjanami nie są to pewnie nawet ich nie leczą.