Kiedyś dostałem mandat za przekroczenie prędkości. Problem w tym, że byłem PRZED znakiem ograniczenia prędkości
Oczywiście nie zgadzałem się z wersją policji, pyskowałem (byłem młody, teraz bym pyskował znacznie bardziej) dzięki czemu policjant zaczął szukać za co mi może zabrać dowód rejestracyjny (znalazł odprysk, twierdził, że był na wysokości oczu kierowcy - ja go z wewnątrz nawet nie widziałem XD).
Najlepsze jednak było co innego, a nawet kilka innych:
-
Policjant wykonujący pomiar się nie przedstawił,
-
Policjanci nie potrafili wykazać gdzie byłem w trakcie pomiaru, pokazali tylko czas (i przez to, że byłem młody i głupi nie nagrałem tego kamerką).
-
Podczas gdy przyjeżdżali moi rodzice to podczas gdy skręcali w uliczkę, w której staliśmy... wyprzedziło ich inne auto XD na podwójnej, przy zakazie, na skrzyżowaniu, przy pasach, ze znacznie przekroczoną prędkością - bagiety miały to w d⁎⁎ie XDDDDDDDDDD
-
Dowodzący (tak sam się nazwał) kazał mi mówić ze sobą, a nie z przeprowadzającym pomiar bo "to on tutaj dowodzi". I teraz dobra akcja:
-
Jak moich starych wyprzedziło auto to mówię do dowódcy "pan sobie żartuje? Nie zareaguje pan na to?" a ten "to nie ja przeprowadzam akcję", nie czekał k⁎⁎wa nanosekundy, żeby usłyszeć ode mnie "to pan tu jest dowódcą" i czerwony zaczął sprawdzać auto pod kątem zabrania dowodu XDDDD
Ogólnie chciałem nie przyjmować mandatu, ale rodzice uznali, że c⁎⁎j, dadzą mi hajs, a szkoda czasu i bym musiał specjalnie ze studiów jeździć na rozprawy.
Ogólnie dzięki temu byłem szczuplejszy o 500 zł, ale było to warte zobaczenia czerwonego ryja "dowódcy" XDDD
#policja #prawo
