Kawałek który dzisiaj będę polecać to będzie Zerg Theme 1 z gry StarCraft. Autorem tego utworu jest Derek Duke. Czy raczej rearanżacja wykonany do gry Heroes of the Storm, krótsza od oryginału ale cały czas po prostu solidny kawałek muzyki w ciut lepszej jakości.

Tak swoją drogą to chyba naprawdę często niedocenia się roli audio w grach, bo jednak to nie jest przypadek, że do wielu starszych tytułów ludzi ciągnie znacznie mocniej, gdzie wcale niekoniecznie zawsze gameplay był wcale od razu taki dobry - oryginalnego StarCrafta za dzieciaka nawet nie dokończyłem kampanii, bo szału dostałem jak przez 15 minut nie dalem rady zmusić dragoona żeby wszedł po rampie, to też tak apropos mitycznych niezabugowanych gier dawniej - ale krajobraz dziwiękowy potrafił mocno zapaść w pamięć. Też miksowanie czy często raczej jego większy brak było trochę bardziej agresywne przez co dźwięki musiały być naprawdę pierwsza klasa żeby nie irytowały przy graniu, co było bolączką wielu gier które popadły w zapomnienie chociaż poza tym potrafiły być całkiem w porządku. Gdzie też przy ograniczonym miejscu na płytach CD muzyki było tam niewiele także nieliczne kawałki które towarzyszyły w rozgrywce często wracały w pętli i znowu, jeżeli kawałek nie był naprawdę solidny to szybko potrafił drażnić w nie uprzyjemniać czas spędzony podczas ogrywania.

W życiu bym się nie ośmielił powiedzieć, że we współczesnych tytułach muzyka jest zła, bo tak po prostu nie jest ale bardziej charakterystyczna muzyka w mainstreamie pojawia się jednak względnie rzadko i chyba ostatni tytuł który się na tym tle wyróżniał to był Doom: Eternal gdzie naprawdę dużo wspominaniu o oprawie audio tej gry.

https://www.youtube.com/watch?v=O8DiBtTUOhM&t=0

#muzyka #muzykazgier #metal #industrialmetal #gry
maximilianan

@DiscoKhan kurde pograłbym se w hotsa. Zajebista gierka, szkoda że Blizzard miał w nią wyjebane

DiscoKhan

@maximilianan ogólnie to jest spoko chociaż wiadomo, mocno każualowa... Ale Blizzard też trochę tą każualowość popsuł, bo chciał na siłę robić do niej scenę e-sportową gdzie gracze mieli w to wywalone kompletnie. Zaś problemem to nylo głównie przez to, że fajne buildy były w zasadzie usuwane, bo na pro były bezużyteczne i dla balansu postacie przerabiano...


Z kumplem jak grywałem to było całkiem przyjemnie na unrankedach czy nawet quick meczach ale jak próbowałem tryhardować na rankedach... Ja generalnie nie byłem wcale za dobry mechanicznie ale strategicznie zawsze byłem spoko i kurna jak w Docie kogoś się ostrzegało żeby się wycofał, bo trzech na niego leci to to robił, w Hotsie samemu na rankedach to każdy w swoim świecie ponoć aż do najwyżej ligii, a aż takiego samozaparcia to nie miałem xD


Gdzie kurna ja na przykład grałem dobrze nietypowymi postaciami jak Wikingowie a na rankedach to ludzie z drużyny się poddawali od razu jak nie było meta picków, a wikingowie jeszcze wymuszali, żeby cała drużyna w ogóle inaczej grała, nie było na to szans xd


Ale tak do normalnego popykania ze znajomymi całkiem spoko tytuł.


Ale tak na zakończenie - to właśnie chyba jakby Blizz miał mocniej wyjebane i nie próbował na siłę całkiem filozofii gry przerabiać i rzeczywiście skupili się jak trzeba na każualowym podejściu to by ten tytuł znacznie lepiej przędł.

Quassar

@maximilianan W sumie grałem w większość moba i po mimo mniejszych wymaganych umiejętności od gracza w HotS bardziej było czuć grę zespołową.

DiscoKhan

@Quassar oj, nie wiem. Mi w Docie się najlepiej jednak jakieś akcje koordynowało chociaż nieobiektywny jestem, bo w Dotę najwięcej grałem.


Gdzie jest jeden podstawowy aspekt, w Docie jest normalny czat głosowy, bez tego ciężko cokolwiek z randomami skoordynować. W tekście nie ma pewności głosu i się ludzie nie słuchają aż tak. W Hotsie niby każdy mógł się do czatu głosowego dołączyć ale mało kto to robił, w Docie na odwrót, aktywnie to się z czatu głosowego ktoś musi usunąć.


Te rolę na pewno trochę mocniejszą kooperację wymuszały, podobnie niektóre objectiwy...


No ale to też zależy od konkretnych rang. W LoLa jak robiłem podejścia to nie cholery, raz mialem sytuację, że defensywnie mogłem utrzymać spokojnie 1 vs 5 ale drużyna miała wywalone, że nie mam ulta i szła feedować jak wściekła. Najgorsze uczucie jakie miałem podczas grania w gry w ogóle, mecz którego się nie dało przegrać i dzbany wzięły i mi go poddały po 4 hekatombie. Gdzie za kazdym razem człowiek pisał żeby się nie pchali samemu bez ultów na przeciwników których wykosiłem zanim większość z nich swoich ultów użyła... Ale w LoLu jednak dzieciarni jest od zatrzęsienia, nie idzie się dogadać.

maximilianan

@DiscoKhan grałem z kumplami i mój jeden samobójca regularnie się wpierdalal 1v5 bo "tankiem jestem!" XD za chuja nie chciał mnie słuchać xd


@Quassar no, w końcu cały zespół pracuje na levele

DiscoKhan

@maximilianan z tymi tankami to miałem kiedyś odwrotną sytuację, wrogi tank się w drużynę wpieprzył sam i mnie focusował jak byłem squishy charem, Medvihem bodajże ale już portal zużyty i bez tarczy. Drużyna nic nie robiła dopóki tam nie zacząłem im pisać w panice... A pomimo, że koleś się wpieprzył 1 vs 5 po teamfajcie to nikt go nie tykał, bo "you shouldn't focus the tank" xDD także może kumpel liczył na coś podobnego xd

maximilianan

@DiscoKhan o to to xD tank się wbija i robi zamęt, a wiara zamiast go zabić to goni squishy xD


Ja najbardziej lubilem carry z jakimiś disengagem typu raynor, zabójczyni z diablo, ten teleporter z SC, lunara. Ten kuc był najlepszy xd

DiscoKhan

@maximilianan Raynorem prawie najwyższy winrate miałem i najwięcej gier, WR gdzieś tak z 70%. Lunara też bardzo spoko, przyjemnie się nią hopsało xd

maximilianan

@DiscoKhan ja wr na raynorze miałem też jakiś kosmiczny, druga była zabójczyni.


Raynor co potrafi zasadzić duży dmg, przyspieszyć się i jeszcze odrzucić przeciwnika xD

DiscoKhan

@maximilianan ano właśnie ten odrzut i względnie przyzwoita manewrowość, bez łaski innych można siebie wyratować jak się lekko pozycjonowanie skasztani.


Oba ulty tylko ma dosyć kiepskie no ale wszystkiego mieć nie można.

maximilianan

@DiscoKhan noo, ja tam brałem drona żeby pomagał (plus wiara rzadko go widziała i zgarnialem czasem darmowe kille)

Quassar

@DiscoKhan No ja w dote gram od powstania tej gry kiedy była jeszcze w fazie alpha i ludzie pytali mnie w co to za gówno gram xDDDD


Potem grałem na ligach światowych w dote i byłem uznany po turnieju jako 5 ganger w 2010 na Turniejowym serwerze Ghost Graz.


Dota jest najbardziej rozbudowana i wymaga więcej skilla i wiedze o grze niż host i lol.

Ale w Hots za to jednak nastawienie gry zespołowej jest od prawie samego początku choćby z tego powodu że już w 3-4 min może odpalić sie event na mapie.. w 4 minie w docie to raczej mało kto schodzi z doty na linie zrobić gang a tym bardziej iść już w 5 bronić 1 sektora.

Dlatego uważam że host choć nie wymaga takiego skilla jak dota to jednak już od samego początku jest presja na team.

W docie na samym początku to najwyżej może by jeden gang w early aby zabić kogoś na runie 50 złota xD

Quassar

@maximilianan Nawet nie chodzi o lvl po prostu są eventy w zależności od mapy w Hots które wymagają całego gangu.

w docie dopiero cał team gang zaczyna sie koli 15-18 min jak sie nakarmią gracze czasek ktoś zjedzie zrobić gang.

W hots even potrafi sie w 3-4 minucie od razu odpalić i leci reguły całą drużyna wypełniać misje choć to zależy od mapy i jakie eventy sie na niej dzieją.

maximilianan

@Quassar tru, najbardziej nie lubiłem tej mapki z podziemiami, a jak się miało team debili to ostrzału z wież. Za to jak się dobrze poprowadziło inne to można było bardzo ładnie zrobić split push jak byli giganci

DiscoKhan

@Quassar no... Właśnie z tymi objectivami to jest różnie i tylko dlatego, że jest mechanika która wymaga całej drużyny to też od razu to nie inspiruje gry zespołowej. Do pewnego stopnia to pobudza ale po prostu wiem z doświadczenia jako taki średni gracz jak to się w praktyce przekłada.


Gdzie ten czat głosowy to naprawdę jednak jest podstawa i głupie "stunning" rzucone na mikrofonie jako inicjator i usłyszane przez drużynę to już zupełnie inny poziom współpracy drużynowej, znacznie większą koordynacja się z tego robi.


Gdzie też w Docie - używanie większej ilości zasobów na użytkownikach, zasadniczo to jest wręcz standardowe żeby dzielić się tymi głupimi tangosami na linii. No i mocniejsze możliwość ingerencji w sojusznika, to akurat wiadomo, różnie w praktyce się przekłada ale użycie force staffa to tak naprawdę większy stopień współpracy drużynowej niż niemalże cokolwiek innego co jest w Hotsie.


No i też problem trochę tej Hotsowej filozofii, bo w założeniu te objectiwy miały gromadzić całą drużynę ale po rebalansach na takiej mapie jak Volskaya pierwsza dwie integracje objectiwa były na tyle słabe, że jednak NIE powinno się iść całą drużyną żeby go osiągnąć. Jednego bohatera rzuconego od niechętnia można na objectiwa wysłać ale to tyle. Jak grałem na tym poziomie gdzie poziom wiedzy o grze był bardzo mocno mieszany - gdzie ja jak pisałem, strategicznie byłem dobrze obcykany, mechanicznie było jak było - to w ogóle sporo kłopotów z tym było. Ale pierwszy objective na sporej części map był jeszcze za słaby i go ignorując można było więcej ugrać.


W Docie zresztą jak naturalne Ireny dodawali to ludzie kminili po co były ale jak widziałem jak przebiegał wewnątrz drużynowy handel żeby odpowiedni Item wylądował na bohaterze gdzie najwięcej pożytku z niego będzie to byłem przekonany, że chodziło właśnie o pobudzanie interakcji drużynowych. Inna rzecz, że jak teraz patrzę na te neutrale to chyba jednak aż tak dobrze to nie było przemyślane, bo w obecnej formie jak są to tej tezy już się nie da wybronić xD


W Docie taka całkowita synchronizacja drużynowa to rzeczywiście jest później ale dzięki TP scrollom to jednak wcale tych interakcji nie brakuje, tylko na mniejszą skalę są.


Też trzeba brać poprawkę, że 4 minuta w Hotsie to bardziej jak odpowiednio 10 minuty w Docie jeżeli chodzi o procentowy udział w meczu - gdzie w Docie mniej więcej wtedy też kończy się liniowanie także nawet jeżeli carry idzie farmić to jednak 4 osoby ogarnąć żeby zajmować przeciwnego carrego to nie jest jakaś totalna abstrakcja ;PP

Zaloguj się aby komentować