Juz się to nudne robi, ale dodam jeszcze cos od siebie. Bo wiecie co.. najwieksza bekę, to mam z tych ludzi, a widzę że ich jest coraz więcej, którzy wyszukują na wykopie błędy, sugerują co zmienic, a najlepsi są ci co w ogóle zaczynają wprowadzać autorskie rozwiązania problemów. Nie dość, że odwalają czarną robotę za ludzi, którzy biorą za to hajs, to i tak administracja ma ich w d⁎⁎ie. Mam staż 11 lat na tym portalu i wiele afer widziałem, ale serio to jaki zjazd zaliczył wykop ostatnimi czasy jest nieporównywalny do niczego innego, a mowa tu o calym procesie, zaludniania portalu przez wszelkiej maści entuzjastów gównianych treści. Odejście stamtąd jest dla mnie niewygodne, choć v2.0 pomogła bardzo. To że zrobilem to dopiero teraz rzeczywiście jest formą, jak to ktoś ujął, syndromu sztokholmskiego. Powiedzcie mi zatem, jak nazwać to, co robią ci chcący ratować te zgliszcza, tracący czas i energię dla właścicieli, którzy literalnie srają im na łeb i jeszcze biorą za to kasę? #wykop #bekazwykopu
Komentarze (4)
Zaloguj się aby komentować