
Migranci przy granicy. Klaudia Jachira o telefonie od mieszkańca. "To jest Holokaust"
wydarzenia.interia.plInteria.pl
Osobistość
"Jestem chrześcijaninem, prosiłem, żeby kościoły się otworzyły i dały schronienie potrzebującym, ale żaden się nie otworzył. Każdy ksiądz czy pastor boją się, że będą mieć problemy. To po co jest to chrześcijaństwo, jeśli nie pomagamy umierającym ludziom?" - miała powiedzieć posłance KO Klaudii Jachirze osoba mieszkająca przy granicy z Białorusią, gdzie zjawiają się grupy migrantów. Jak dodał jej rozmówca, żyje "jak w jakimś obozie koncentracyjnym".