Jedną z moich małych radości, związanych z wynikami wyborów do Parlamentu Europejskiego, jest rezultat tej "gwiazdy". Posłanka (niestety) 5. rzędu, która zasłynęła niemal równo rok temu, "kreatywnym" łamaniem przepisów wyborczych. Przyczyniło się to zapewne do jej aktualnego zawodu. Tym razem kandydatura nie zakończyła się sukcesem. Niecałe 8700 głosów - plakatów wyborczych, z jej odmłodzonym o 20 lat wizerunkiem, było chyba dwa razy tyle.
#polityka


