Dyskusja użytkownika Pawelvk
Jako, że wczoraj był dzień gier planszowych a ja zapomniałem wrzucić zdjęcie to czas nadrobić to dzisiaj. Grana była Diuna oraz na rozprężenie po walce na planszy - Manila.
W sumie fartownie udało się wygrać po tym jak kolega zdobył 10 punkt, przeciwnik zabrał mu jedną z kart intryg, która dawała mu dodatkowy punkt zwycięstwa. Okazało się, że remisujemy, również jeśli chodzilo o przyprawę. Natomiast 1 woda, którą dobrałem w ostatniej turze zadecydowała o tym, że miałem więcej surowców i to ja zostałem zwycięzca. Bardzo fajna gra, serdecznie polecam.
Manila to gra o kapitanie statków i ludzi, którzy obstawiają jakie towary dotrą do portu. Żeby zostać kapitanem i mieć wpływ na wybór statków (3 z 4) oraz ich ruch (rzut kostkami) trzeba wygrać licytację. Zaporowe licytacje trzymały mnie z dala od kapitanatu, ale na koniec okazało się, że moja oszczędna taktyka pozwoliła zdobyć mi najwięcej pieniędzy i w efekcie po raz drugi wygrałem.
Bardzo miły wieczór, zwłaszcza że gdy były zacięte i w obu przypadkach nie spodziewałem się wygranej
#gry #gryplanszowe #planszowki

