@Cybuch Jest w pracy taka managerka Bożena (mam nadzieję że tego nie czyta). Kobieta rodem z gestapo ciągle pogania, wykluca się o terminy. Ciezko jest ale to jeszcze mogłabym znieść. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że zrobiła sobie ze mnie emocjonalny worek bokserski. Wyzywa się na mnie za każde prywatne niepowodzenie. Ostatnio była z córką na łyżwach i to jej dziecko się poobijało i musiała na sor z nim jechać. O 19:30 telefon z pretensjami dlaczego jakieś rzeczy nie są jeszcze u klienta i awantura przez pół godziny. Gdyby nie fajny zespół dawno bym odszedł z tej pracy