Jak zapewnić samolotom bombowym dalekiego zasięgu osłonę na trasie lotu, daleko od własnych baz i poza zasięgiem myśliwców? Jednym z pomysłów były tzw. myśliwce pasożytujące — niewielkie samoloty przenoszone przez większy bombowiec. Po dotarciu w rejon celu odczepiały się, eskortowały bombowce albo same wykonywały atak, a następnie wracały do bazy lub próbowały ponownie zadokować do nosiciela.
Najbardziej znanym radzieckim projektem tego typu było Zweno, opracowane przez konstruktora Władimir Wachmistrow. W różnych wersjach ciężki bombowiec Tupolew TB-1 lub TB-3 przenosił kilka myśliwców mocowanych nad skrzydłami, pod nimi albo na kadłubie.
Jedyną bojowo używaną wersją systemu było Zweno-SPB (na zdjęciu). Powstało w 1937 roku i składało się z TB-3 niosącego pod skrzydłami dwa I-16 uzbrojone w bomby po 250 kg. W tym wariancie myśliwce nie pełniły roli eskorty, lecz lekkich bombowców nurkujących. W 1941 roku zestawy Zweno-SPB wykorzystano bojowo między innymi podczas ataku na składy ropy w Konstanca. System okazał się jednak skomplikowany i szybko stracił znaczenie wraz z pojawieniem się nowocześniejszych samolotów o większym zasięgu.
#iiwojnaswiatowa #samoloty #ciekawostki #historia
