Ja tylko kciałem powiedzieć, że kocham Pana @Mikuuuus i hejto, że mogem sobie tutaj pooglądać filmiki z #wojna


Mój codzienny rytuał.


Mimo zobaczenia tysięcy ruskich twarzy w których wleciał dron - nadal jestem tym przerażony. Nadal współczuję. Wiem, że część z nich to tęgie sk⁎⁎⁎⁎syny, dla których taka śmierć to lekka kara, ale wiem też, że sporo z tych chłopów jest tam, bo musi, a nie bo chce. Gówno wiedzą o czymkolwiek. Jeszcze 2 tygodnie temu pili wódę za Uralem i zbierali jagody, a dzisiaj rozpierdala im ryj dron kilka tysięcy kilometrów dalej w wojnie, o której wiedzą tyle, że jakieś hitlery som, bo tak powiedzieli w telewizorni.


Te filmiki są przerażające, ale jednocześnie uzależniające. Patrzę przez palce.


Dziękuję @Mikuuuus za wytrwałe dodawanie.

Komentarze (4)

@onomatorychu niech ktoś kompetenty mnie poprawi, ale zdaję się nawet kacapy nie posyłają masowo mobików na front, a tylko takim można jeszcze współczuć. Cała reszta jest tam dla kasy, więc wszyscy co do jednego to sk⁎⁎⁎⁎syny, i nieważne jakie pobudki nimi kierowały, gdy poszli do biura werbunkowego.

@sawa12721 tak było, ale na początku wojny. Teraz są wręcz wyrywani. Część rzecz jasna na zasadzie kontraktowej, czyli taki buriat z drugiego końca świata podpisuje się i niby ma dostać pieniądze. Problem w tym, że on nie wie za co walczy, nie zna też swoich szans przeżycia, które są zerowe.


Sam rusek mówił, że kuszą niektórych pieniędzmi, naprawdę dużymi, ale oni idą na pierwszą linię. Wyliczył, że średni czas przeżycia od momentu dostarczenia typa na front do śmierci to 7 godzin.


Pieniędzy rzecz jasna nie ma. A przypomnę, że taki człowiek czerpie informacje ze źródeł nawet wielokrotnie gorszych niż jakbyś u nas miał tylko republikę (tak, jednak się da). Więc jedziesz sobie za gruby hajs, widzisz szansę życia w sumie, na wygraną luźną wojnę którą kontrolujemy i w sumie to tylko polujemy na ukraińców. No to podpisuje i jedzie, bo córka może wyjedzie z tej zapadłej wsi, może synowi motór kupi. Wiesz, jak to ludzie. On nie wie, że doby nie przeżyje po przyjeździe, bo jest śmieciem i ma lecieć z karabinem w 3osobowej grupce i unikać dronów jak jebany neo z matrixa. A jak fartem się uda okopać blisko, to jeszcze liczyć, że nie zapomną i rzucą chociaż wodę żeby nie zdechł w te 7 godzin, a 5 dni. Bo zdechnie i tak. Nikt mu płacić zamiaru nie ma.

@onomatorychu Mój śp. dziadek zwykł mawiać „czy byka jaja bolą, jak się krowa cieli?”. Rozumiesz? Taka już ich „sudźba” (jak się interesujesz ex ZSRR, to znasz termin - to ta wspaniała rosyjska kultura determinowana przez zewnętrzny „los”).

@onomatorychu ale kacapska armia to armia najemnicza. Płatni mordercy jadą tam dobrze wiedząc na co się piszą i liczą, że akurat im się uda zarobić dużo rubelków.

Zaloguj się aby komentować