Im więcej czytam o Zuffa Boxing i o tym, jak Dana White wpierdala się swoimi brudnymi buciorami w boks, tym bardziej mam ciarki na plecach.
Dana znany jest głównie z 3 rzeczy: doprowadzenia UFC do obecnego stanu, trzymania zawodników za jajca i płacenia im cały c⁎⁎j. Bokserów przed czymś takim zabezpiecza Ali Act, który Dana usiłuje za wszelką cenę przeorać, bo nie pozwoli mu się wystarczająco nachapać kosztem innych.
Ustawa Ali Act miała na celu m.in. stworzenie zapory (firewalla) pomiędzy organizacjami rankingowymi, menedżerami i promotorami. Proponowana nowelizacja likwiduje tę zaporę w odniesieniu do UBO. Jeśli Ali Act zostanie zmieniona, Zuffa Boxing będzie mogła jednocześnie pełnić role organizacji sankcjonującej, promotora, menedżera oraz podmiotu ustalającego rankingi. Ten ostatni aspekt jest szczególnie istotny, ponieważ Zuffa zapowiedziała, że będzie bezpośrednio uzależniać gaże zawodników od własnych mistrzostw i rankingów.
Dodatkowo, wedle informacji, które wyciekły z kontraktu, Zuffa zastrzega sobie prawo do anulowania walk bez poniesienia kosztów i konsekwencji, wyłączność na wszystkie walki zawodnika podpisującego kontrakt, możliwość decydowania o tym, z kim zawodnik będzie walczył, możliwość wykorzystywania wizerunku zawodnika do promocji Zuffa bez limitów. Kontroluje też merch, sprzęt wykorzystywany przez zawodników w walkach, przed i po nich (czyli wyjścia do ringu na krótkiej smyczy) a nawet tatuaże, które zawodnik ma móc mieć.
Zawodnicy muszą też przejść restrykcyjne testy medyczne, których koszty pokrywają z własnej kieszeni.
https://www.theguardian.com/sport/2026/jan/28/zuffa-boxing-contract-dana-white-reform
A wszystko to, żeby gruby łysy knur miliarder mógł mieć trochę więcej cyferek na koncie.
Oby to k⁎⁎wa spektakularnie pierdolnęło, razem ze wspomnianym knurem.
Zakończę cytatem:
De La Hoya had been more blunt, saying, “TKO has been begging for these changes so they can fuck fighters over with their new league.”
#boks
