@TheLikatesy myślę, że rozumiem Twoje podejście, ale się z nim nie zgadzam. Ta kobieta nie ma mentalności wojownika, tylko osoby, która nie potrafi odpuścić i pogodzić się z sytuacją, na którą wpływu nie ma. Tam nie było "cienia szansy", a wręcz pewnym było, że startowanie w takim stanie skończy się jeszcze gorszą kontuzją. Jeśli ktoś z wiedzą, że zrobi sobie jeszcze większą krzywdę, mimo wszystko decyduje się dokonać danego czynu, to albo ma tendencje samobójcze, albo jest, jak wspomniałam, uzależniony od emocji towarzyszącym wygrywaniu i to uzależnienie nie pozwala mu zobaczyć sytuacji taką, jaka jest. Jeśli to dla ciebie oznaka bycia wojownikiem, to ok, rozumiemy to inaczej. Niemniej nie ma to znaczenia w kontekście pisanych przeze mnie wiadomości - piszę je dla podkreślenia, że nie powinno się pochwalać zachowania zaprezentowanego przez tę narciarkę, bo więcej ludzi może się czegoś takiego podjąć w przyszłości. Tej kobiecie należy się pomoc psychologiczna, a nie oklaski.