Pisowcy przez to, że są brakującym ogniwem pomiędzy małpą a człowiekiem z Cro Magnon, za przywódcę stada uznają najgłośniejszego i najbardziej wymachującego grabiami. Inaczej myślą, że taki osobnik jest słaby lub chory. Co ciekawsze, bez tych cech wyżej wymienionych, nie potrafią się w ogóle z takim kimś porozumieć, słowa nie wystarczą bo nie są dla nich podstawową formą przekazywania informacji. Stąd potem bierze się taka seria domysłów kiedy Tusk po prostu siedzi, oni nie mają w ogóle w mózgu takiej funkcji jak "zamknięcie mordy"
@festiwal_otwartego_parasola na szczęście po przeciwnej stronie obrodziło geniuszami
https://twitter.com/KONFEDERACJA\_/status/1725070975299895489?t=DrlD-c\_Ed1t0XyqrlruLHg&s=19
Zaloguj się aby komentować