@OperatorGranatnika mojej koleżanki sąsiadka (w bloku) wezwała policję, bo "remont nie był ze mną uzgadniany i ja się na niego nie zgadzam".
dodam że prace odbywały się w normalnych godzinach, a oprócz tego z powodu niektórych przeróbek koleżanka najpierw uzyskała zgodę spółdzielni, więc więc można powiedzieć że wszystko kompletnie na legalu.
A jak już się ten remont miał ku końcowi to przysłała pismo że domaga się wypłaty jakiejś tam kwoty za poniesione straty moralne. oczywiście kompletnie z d⁎⁎y bez żadnej podstawy prawnej
Zaloguj się aby komentować