Stabilność z pierwszej ręki, czyli płonący Briańsk
Wołodin dumnie ogłasza rosyjską stabilność na tle światowych turbulencji, po czym ukraińskie drony orają zakłady zbrojeniowe w Briańsku. Mieszkańcy siedzą w ciemnościach przy świeczkach i z oburzeniem pytają: "A nas za co?". Kiedy spada na ukraińskie przedszkola, szkoły, szpitale i domy, jakoś nie pytali, a dziś pytają jak im miejsce pracy [zakład zbrojeniowy] wybucha?
Cyfrowa potęga i powrót do lat dziewięćdziesiątych
Moskwa regularnie siedzi bez internetu, więc hitem sprzedaży stały się pagery, odtwarzacze MP3 i papierowe mapy. Równolegle na bruk wyrzucono ponad 30 tysięcy pracowników budżetówki, w tym lekarzy i nauczycieli.
Jak to mówił Miedwiediew ignorując pytania emerytów o waloryzacje emerytur: Dobrego wam nastroju, najważniejsze jest zdrowie. Tak teraż tego samego można życzyć całej Rosji
Demografia z importu, czyli tradycyjne wartości
Gdy rosyjskie Iwany gniją w okopach, wskaźnik urodzeń podnosi student Santi z Madagaskaru, bo prezerwatywa obcierała. Na widok dwóch kresek na teście, chłopak stwierdza, że miał inne plany w życiu. Za kilka miesięcy będzie reportaż w stylu "bycie samotną matką dla dobra kraju to najwyższa forma patriotyzmu". Z plusów to Santi był doświadczony w tych sprawach
Moskiewskie przebiśniegi w dzielnicy Kuncewo
Wiosna w stolicy odsłania przy szkołach i na placach zabaw tony butelek i stłuczonego szkła. Cały ten syf rozmarza i absolutnie nikt nie ma zamiaru go sprzątać.
N jak Niezrozumienie, czyli onkologia w Czelabińsku
Ciężko chora Rosjanka płacze bo musi leczyć się w zawilgotniałej, dziesięciometrowej sali na osiem łóżek, nie rozumiejąc, na co idą jej ogromne podatki. Chwilę później widzimy dla kontrastu czyściutki, europejski szpital w bombardowanej Ukrainie. Wytłumaczenie biedy Rosjan leży w decyzji o rozpoczęciu specjalnej operacji wojskowej i trzymaniu pewnego dziadka o 20 lat za długo na jednym stołku.
#aryocontent #rosja #wojna #ukraina