#hejto
Czy jest możliwość podglądu u kogo widnieje się na czarnej liście?
#hejto
Czy jest możliwość podglądu u kogo widnieje się na czarnej liście?
@JamesOwens Z drugiej strony pomyśl, że wszyscy Cię blokują i większość zalogowanych użytkowników nie widzi twoich treści.
Pytanie teraz kto na tym traci.
Jeżeli wrzucasz coś fajnego, ciekawego to strata jest raczej po stronie tych co Cię poblokowali,
jednak jeśli jesteś trollem to tracisz pożywkę i zwyczajnie w świecie na tym tracisz.
Pamiętaj, też o tym, że masz możliwość założenia nowego konta gdzie możesz zacząć totalnie od nowa.
W życiu tak nie ma. Wykorzystaj to!
@JamesOwens brzmisz jakbyś chciał decydować co kto ma oglądać, co kto ma dodać do ulubionych.
W internecie jest przecież mnóstwo różnych stron na które nie wchodzisz bo Cię zwyczajnie w świecie nie interesują. Mało tego, niektóre strony nawet Ci się nie wyświetlają bo wyszukiwarka pokazuje je w dalszych pozycjach. Nie możesz decydować za użytkownika co chce widzieć a czego nie. Na tym właśnie polega wolność. Jak ktoś chce się zamknąć w bańce na własne życzenie to ktoś to zrobi.
Jak ktoś zechce wyjść z takiej bańki to też może to uczynić.
Czego nie rozumiesz?
To nie portal cenzuruje to ludzie dokonują selekcji i filtracji treści jakie tu się pojawiają.
@Frus wszystko fajnie, ale to jest portal społecznościowy, a nie zbiór prywatnych blogów. Hejto samo prosi się o spadek liczby aktywnych użytkowników, dając każdemu snowflake'owi opcję wycięcia innego użytkownika z jego wpisów. Nieprzypadkowo Google na youtube daje twórcom tylko opcję shadowbana. W obecnej sytuacji, na końcu zostanie tu kilka hermetycznych baniek i dalej nienaprawione powiadomienia, bo już nie będzie sensu.
@rakokuc Coś w tym jest. Może czarnolistowanie powinno bazować na ukrywaniu treści a nie braku możliwości ich dodania. Gdy ktoś coś wrzuci i to staje się gorącym tematem a mnie autor ma na czarno to nie mogę wziąć udziału w dyskusji a to faktycznie byłoby krzywdzące. Chodzi mi bardziej o użytkowników, którzy prowadzą dyskusje pod wpisem bo oni w sumie mogą chcieć rozmawiać z tą osobą a tej możliwości jednak nie mają.
Jeśli się mylę to naprostujcie mnie.
@Frus Ja to widzę dokładnie tak samo, tzn. ukrywanie treści od niechcianych osób i tyle. Twój przykład z gorącym tematem dobrze pokazuje o co mi chodziło we wcześniejszym poście. Ale w sumie takie wycinanie na amen może prowadzić do jeszcze innego problemu, tzn. blokowania kogoś, żeby sobie potem po nim spokojnie jeździć. Jeśli ktoś woła mnie w jakimkolwiek komentarzu czy wpisie, to uważam za słabe, że nie mogę na to odpowiedzieć. Oczywiście on tej mojej odpowiedzi nie musi widzieć, chodzi tylko o innych potencjalnych czytających.
@JamesOwens Nie wszyscy wszystko kradną. Są tutaj autorskie wpisy. A jak hejto jest dla Ciebie gówniane, to nie rozumiem co tu robisz? Tak samo jak każdy ma prawo pisać co mu się podoba, tak samo ja (czy ktoś inny) mam prawo kogoś zablokować, bo tak. Bo tak ja osobiście chcę. Jesteś przeciwny zamordyzmowi, ale zabroniłbyś mi kogoś zablokować, żebym go od siebie odciął, bo osobiście nie chcę, z nim rozmawiać? Jak komuś coś nie pasuje, to odchodzi. Tak jak sporo osób odeszło od wypoka. Nie rozumiem o co ten trzask.
Zaloguj się aby komentować