@Half_NEET_Half_Amazing W krótkim okresie rodzinnego "dobrobytu" załapałam się na taki prezent za dzieciaka, cieszyłam się jak głupia, a ostatecznie wszystko w tym zestawie okazało się BEZ-NA-DZIEJNE, łącznie z tą gównowalizeczką. Serio nic nie straciłeś, a za te pieniądze można było wtedy mieć rzeczywiście fajne rzeczy do rysowania zamiast tego badziewia. Może tyle, że nauczyłam się wtedy nie wierzyć reklamom.
Zaloguj się aby komentować