tak tylko dodam, że właśnie to zakłada proces terapeutyczny a niegdyś drogi mistyczne, wniknięcie w tą ciemność i wydobycie siebie, tzn powodów istnienia tej ciemności i odrzucenia ich lub zaakceptowania i dalej zmiany siebie czy otaczającej nas rzeczywistości
kto ma problem z wyluzowaniem się, nienawidzi swej głębi, boi się myśleć ten powinien poszukać rady i wsparcia
i nie ma w tym niczego zdrożnego, to normalne i ludzkie
Zaloguj się aby komentować