Gram już te kilkadziesiąt godzin w Last Epoch i jest mi w sumie lekko przykro.
Gram już te kilkadziesiąt godzin w Last Epoch i jest mi w sumie lekko przykro.
Bo mogę stwierdzić po czasie, że absolutnie jedyną rzeczą którą LE robi po swojemu, to nic.
Jest to całkowity miszmasz innych arpgów i co mnie najbardziej boli - najmniej wzięte z klasycznego Diablo 2
Dla mnie to zmiksowany Grim dawn/Titan Quest z Poe. Z tych pierwszych zabrany pomysł na rozwój postaci - co bym pochwalił, gdyby nie został zubożony. Bo w Grim Dawn drzewko na pierwszy rzut oka może wydawać się proste, ale jako że łączy się klasy, to możliwości jest horrendalnie dużo. Last Epoch to wziął i fajnie, ale poobcinał i wszędzie jakieś ograniczenia użytkowania
Nie lubię jak ktoś nie ma pomysłu na grę. Niby zrealizowane to wszystko fajnie, gra się przyjemnie, ale jednak brakuje tutaj własnej inwencji. A i jak kraść, to przydałoby się coś kraść też z d2. A z niego wziąłbym prędkość rozgrywki, gdyż jest lekko ślamazarnie.
No i fabuła. Rzecz nad którą chyba trochę posiedzieli, ale w ogóle nie przemyśleli, że wypadałoby w nią jakoś wprowadzić. Po prostu nie wiadomo o co chodzi. Ten rodzaj gry, że pewnie przeszedłbym fabułę z 5 razy i dopiero skumał o co biega autorom.
Bo gra rzuca cię po przeszłości i przyszłości, a ty nie wiesz o czym oni pi⁎⁎⁎⁎lą. Gadasz z npcem i nie wiesz w ogóle o co chodzi. Nie dziwne, że co chwile są wstawki "zapewne jesteś zdziwiony". No jestem cały czas zdziwiony, bo po 30 godzinach gry, zakończeniu głównego wątku - nie wiem o czym jest ta gra xD Znaczy mniej więcej kumam, ale co to za fabuła, jak czytasz wszystko po 10x, a przez 3/4 zabawy nie wiesz nawet na oko co tu się odpierdala.
Bawię się 9/10, bo kocham #arpg i nie ma wyboru na rynku, ale jako grę oceniam 6/10.
#lastepoch #gry