
PolsatNews.pl
Autorytet
Gertruda Zieniuk z Człuchowa twierdzi, że była bombardowana telefonami namawiającymi ją do udziału w pokazie urządzeń pomagających w schorzeniach kręgosłupa. Z prezentacji wróciła ze sprzętem i kredytem na kilkanaście tysięcy złotych, choć sądziła, że kosztowało ono niecałe 400 zł. Materiał Interwencji.