
Jak działała logistyka w czasach, gdy nie było kolei, asfaltowych dróg ani ciężarówek?
Rzeczpospolita Obojga Narodów należała do największych eksporterów zboża w Europie. Towary musiały jednak pokonać setki kilometrów, zanim trafiły do Gdańska i dalej na zachodnie rynki. Kluczową rolę odgrywali ludzie, o których dziś rzadko się pamięta: flisacy, furmani, wolarze i chadaje.
Jak wyglądał spław Wisłą i Sanem? Dlaczego transport rzeczny był tańszy od lądowego? Kim byli ludzie prowadzący wielotysięczne stada bydła przez pół kraju? Jak wyglądała codzienność na błotnistych traktach dawnej Polski?
W najnowszym materiale przyglądam się systemowi transportowemu XVII i XVIII wieku – fundamentowi gospodarki państwa rozciągającego się od Bałtyku po stepy Ukrainy. To historia rzek, gościńców, karawan kupieckich i ludzi, bez których handel na wielką skalę byłby niemożliwy.
Punktem końcowym tej opowieści jest Nowy Korczyn – niegdyś ważny węzeł handlowy u zbiegu Wisły i Nidy, dziś niemal zapomniane miasto, które utraciło swoje dawne znaczenie.
Materiał powstał w oparciu o historie Bogdana Baranowskiego opisane w książce „Ludzie gościńca w XVII i XVIII wieku”.
#Historia #HistoriaPolski #Rzeczpospolita #Transport #Logistyka #Flisacy #CiekawostkiHistoryczne #GospodarkaHistoryczna