Komentarze (6)
Otóż nie. 'Człowiek w ogniu' był na fali mody na szybkie cięcia i 'krecenie z ręki'. Po 10 min filmu można dostać pierdolca od tych super efektów. Psuje to cała fajność tego filmu. 'Men on fire' to apogeum tej kretyńskiej mody i dlatego uważam że to najgorzej nakręcony film na świecie. Lepiej?
Opinia nie może być wartościowana bo to opinia. Sama opinia zawiera subiektywną cechę wartościującą. Film oglądałem (na kilka razy) i w mojej opinii jest najgorzej nakręcony z całej fali ręcznego operowania kamerą i szybkich cięć. Ignorancję można zarzucić wtedy gdy jednostka filmu by nie oglądała. Ja oglądałem więc nie jestem ignorantem. Nie jestem wyrocznią w tej dziedzinie ani w żadnej innej wydaję jedynie sądy wartościujące. To że w kinomatografii nie jest już ta forma stosowana znaczy że nie tylko jednostka uznała ją za złą. Nadal uważam że ta metoda to szczyt kretynizmu i to znów jest moja opinia.
Zaloguj się aby komentować

