@motokate Przychodził od kilku miesięcy, najpierw nas obserwował przez szyby, potem pojawiła się micha z żarciem dla niego. Przestał uciekać jak ktoś do niego wychodził, a ostatnie kilka tygodni na lajcie wchodził do domu dawał się głaskać i w końcu zapadła decyzja, ze zawijamy kumpla na stałe