Dziś śniło mi się, że jestem w jakimś starym, opuszczonym kinie. Usiadłem w jednym z foteli i zaczął lecieć film. W filmie znajdowało się około 20 sposobów na to jak umrę. Narrator tego filmu często się do mnie zwracał mówiąc coś w stylu "To chyba ten wybiorę" albo "Ten to mi się bardzo podoba". W tym filmie nie umierałem z powodu potrącenia samochodu czy coś w tym stylu. Umierałem w jakiś paranormalny sposób.


#sen

Komentarze (3)

@Hoszin byłem zamknięty w jakimś ciemnym pomieszczeniu wypełnionym lękiem i szeptami. wywoływało to we mnie coraz większy strach który rozrywał moją duszę od wewnątrz.

Zaloguj się aby komentować