Mnie zastanawia czemu to znowu chińczyk. Przypomnę, że roku temu inny kitajec uszkodził kotwicą rurociąg Balticconnector . Przypadek? Nie sądzę. Tylko pytanie czemu akurat Chińczycy sabotują infrastrukturę krytyczną EU. Jaki mają w tym cel i zysk nie mam pojęcia. Nie sądzę też że robią dobrze moskowii odwalając za nich czarną robotę (ich statki są pilnowane). No i kiedy podobna przygoda spotka Baltic Pipe ...
@tmg Chiny to dyszący żądzą zemsty wróg świata zachodniego, irytuje mnie jak dla pieniędzy "zachód" (czyli jego faktyczni liderzy - big business) o tym zapomnieli.
Wyhodowaliśmy sobie kolejnego wroga z którym teraz trzeba będzie walczyć. Tak samo było z CCCP, któremu przemysł przecież Amerykanie zbudowali od zera. Z Japonią też były podobne numery.
Przez kilka dekad byli grzeczni, teraz co raz mocniej się stawiają. Bardzo to widać na przykładzie Taiwanu:
Amerykanie w upokarzający sposób opuścili Afganistan, to od razu zaczęli ruchawki i stroszenie piórek.
Potem zaczęła się inwazja Ruskich, gdy świat zobaczył jak "2 armia świata" dostaje wpierdol, to się uspokoili.
A jak tylko zaczęli ruscy odnosić jakieś "sukcesy" (kosztem ogromnych strat ale who gives a fuck), znowu się stawiali.
Zobacz jaki pyskaty jest rzecznik komunistycznej partii Chin w tym nagraniu:
@Opornik masz całkowitą rację, Chiny to nowy wróg i jest to oczywiste ale nie sądziłem, że są skłonni posunąć sie aż do sabotażu infrastruktury krytycznej. Do niedawna działali skrycie atakując w cyberprzestrzeni i kradnąc technologie (ogólne utrzymując agresję pod progiem reakcji). Widać teraz coś się zmieniło, że podejmują aż takie ryzyko. Może to odpowiedź na cła na ich elektryki. Jeśli tak to idą barbarzyńską ścieżką (Ty mi cła a ja tobie wyoram jakiś rurociąg). IMO to objaw bezsilnej wściekłości a nie rzeczywistej siły i sprawczości.