Komentarze (23)

@SunSenMeo nigdy nie zabrałam nic z opuszczonego miejsca. Nigdy. A co widziałam? Antyki i pamiatki z podróży warte tysiace czy wina o podobnej wartosci, sprzęt medyczny, biżuterię i inne.

@MoralneSalto Wiele jest miejsc, w których są artefakty, które aż chciałoby się zabrać. Ale też nigdy, nic nie wziąłem. Te przedmioty są częścią tego miejsca, są zintegrowane z danym miejscem. Zdarzyło mi się coś podnieść, pooglądać, ale zawsze odkładałem na swoje miejsce. Restecpa.

@SunSenMeo po pierwsze jak raz zaczniesz to pewnie już zawsze będziesz kradł. Po drugie przeszukanie to pierwsze co robi ochrona i policja. Z fantami w kieszeni nie wytłumaczysz, że "robisz tylko zdjecia".

@Klamra też zdarza mi się robić "ustawki" I coś odsunąć, podnieść z podłogi. Ale nigdy nic nie zabieram, jak wyżej napisałam - z kradzieży się nie wytłumaczysz w razie przypału.

@cebulaZrosolu Nie znamy się na 100%, chociaż jak jadłem mienso, to wrzucałem cebule do rosołu. Więc trochę Cię znam

@GrindFaterAnona jest to jeden z powodu dla których nie jem cebuli. To co widać na zdjęciu to chatka bez drzwi, w polu. Cebulki byly poukładane w koszach na owoce w przedpokoju i przedsionku, opisane. W pokojach były składowane w sposób jaki pokazałam na fotce, a na wejściu do każdego pokoju wisiała odręcznie napisana kartka typu "TULIPAN ZOLTY". Doceniam też fakt ochrony zbiorów - nie pomyślałabym, żeby mój dorobek powierzyć samemu Jezusowi ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować