Dobra, to zaczynamy zabawę.


Generalnie, jednym z moich noworocznych postanowień jest zrealizować pewien cel, z którym noszę się już od dłuższego czasu. Może dla niektórych wydać się to dość błahe albo nawet śmieszne, ale... postanowiłem przelać myśli na papier (co prawda w wersji cyfrowej) i napisać książkę fantasy


Projekt obijał mi się w głowie już dobrych parę lat, ale dopiero teraz postanowiłem zabrać się do tego na poważnie.


Czy mi się uda? Nie wiem. Ale spróbować nie zaszkodzi. Także, wracam do projektowania mapy, bo na papierze zajmowało to za dużo czasu. Jakbyście byli ciekawi, co z tego wyniknie, to zakładam nowy tag #fantastyczneplacki gdzie co jakiś czas będę zamieszczał progres z pisania czy tam coś.

34ac2e88-6cb4-4507-bbd2-cf5046dd8447

Komentarze (14)

@lubieplackijohn dajesz! na razie nieco pusto, ale staraj się robić mapę tak by miała jakąkolwiek zgodę ze strefami klimatycznymi

@lubieplackijohn nie wiem czy czytałeś kodeks rivanski Eddingsa, jeżeli nie to polecam, ale tam wrzucił zdanie, że książkę fanstasy zaczyna się od mapy - więc kartografia mocno!

@WlasnaGazeta to bardziej sugestia niż zasada, po prostu zobaczyłem mapę i jakoś mi się tak skojarzyło z kodeksem rivanskim, pewnie masę innych równie dobrych pisarzy zignorowało mapę na start a książki i tak wyszły co najmniej dobre

@WlasnaGazeta Dobrze jest mieć na czym oprzeć swoje wypociny Żeby potem nie było takich zabawnych sytuacji, że bohaterowie w nie do końca wyjaśniony sposób zakrzywiają czasoprzestrzeń i docierają do miejsc przeznaczenia dużo szybciej, niż zakładałaby odległość


Ale tak, wiedźmin wyszedł całkiem niezgorzej

@pescyn , tak jak wspomniał @lubieplackijohn , dobrze gdy mapa pomaga przy pisaniu treści, czyli pozwala autorowi się ogarnąć, gdzie wysłać bohatera, by przypadkiem nie wysłał bohatera na wschód do miasta znajdującego się na zachodzie . I oczywiście jak ze wszystkimi narzędziami, grunt to znaleźć złoty środek, by finalnie nie skupić się nazbyt na mapie kosztem treści .

Zaloguj się aby komentować