
#wiadomoscipolska #polityka
Zwolennicy ustępującego rządu uważają CPK za strategiczne przedsięwzięcie, jedyną szansę wybicia się na ekonomiczną niepodległość. Opozycja demokratyczna straszy, że projekt ten to ucieleśnienie prawicowej megalomanii, "inwestycyjne Bizancjum”, którego sens sprowadza się jedynie do „pilnowania łąki” w specjalnie do tego celu powołanej spółce – pisze dla Forsal.pl dr Maciej Bukowski.