Komentarze (13)

Pamiętam jak w inernacie grzałem parówki w czajniku. Czajnik śmierdział niemiłosiernie i doczyszczenie go zajmowało 5xczasu co robienie tych parówek. Dopiero po jakimś czasie mój nastoletni mózg ogarnął, że ten sam efekt uzyskam zalewając je wrzątkiem w misce. #debil

@Grubas W smaku niewiele się różnią od gotowanych. Niestety trochę wystygły, gdyż musiały poczekać na jajka. Ogólnie smak specyficzny, niektórym może się spodobać. Ja uważam je za średnie.

Zaloguj się aby komentować