Czołem genetyczno genealogiczne świry. Zainspirowany dawnym wpisem @GazelkaFarelka dot. badań haplogrupy przy pomocy danych wyciągniętych z testów MyHeritage przepuściłem przez narzędzie Clade Finder wyniki mojego ojca. I co się okazało, narzędzie wypluło mi wynik N-l550, mało popularna w Polsce halplogrupa, tzw. Ugrofińska. W Polsce według różnych danych od 4 do 10 % populacji.

Obecna głównie w dzisiejszej Finlandii, Estonii, Litwie, północnej Rosji plus ludy syberyjskie.

Jak mój prapraprapa trafił na Podkarpacie nie wiem, choć się domyślam. Mogło to się odbyć na zasadzie osadnictwa z północnego Mazowsza podczas karczowania i kolonizacji Puszczy Sandomierskiej w XVI wieku. Mogło ale nie musiało.

Traktuje to wyłącznie jako ciekawostkę o odległym pochodzeniu, w ujęciu genealogicznym nic mi to nie da.

#genealogia #genetyka #drzewogenealogiczne #ciekawostki

fec031a0-c52a-43b9-8733-118800934ee5
621239a5-e7b5-42bf-bbcf-e6773f411f82

Komentarze (14)

@GazelkaFarelka nie, to zwykły test autosomalny. Przy mężczyźnie można wyciągnąć ogólną haplogrupe. Są oczywiście testy Big Y DNA ale to koło 2 tys zł. mtDNA koło 500 zl

@ipoqi Ta haplogrupa jest od wikingów (waregów) którzy założyli Ruś. Stąd u ciebie na Podkarpaciu, które było częścią Rusi Czerwonej, przywędrowało gdzieś może z terenów Ukrainy. Ta samą haplogrupę miał Wsiewołod I, teoretycznie syn Jarosława Mądrego ale po tysiącu lat okazuje się że prawdziwym ojcem był jakiś wareg

Zaloguj się aby komentować