@zromer Yennefer to najlepsza kobieta jeśli chodzi o Wiedźmina. Sukowata w relacji, teasująca, ambitna, ale ze słabościami i wielkim sercu. Triss przy niej to taka dzierlatka.
Ciri to mała podfruwajka z Kaer Morhen. Tak ją zawsze pamiętam. Ehh, dlaczego w książce jest o tym tak mało, gdy świat jest jeszcze w miarę spokojny i poukładany