Coś się kończy, coś się zaczyna. Nie sądziłem, że dożyję chwili zmiany monarchy na tronie brytyjskim.
Long live the King!
lubieplackijohn userbar
68db31b0-a33b-465d-a05d-d0988eb8d728
piwowar

Bez wątpienia, jest to wydarzenie, które Brytyjczycy będą pamiętać, co najmniej jak my utratę ostatniego "naszego" (może i bez cudzysłowa) monarchy - Papieża. Ale nawet na drugim krańcu kontynentu, potrafiło to jednak zasmucić. Cóż, Karol III da się lubić póki co, przede wszystkim ze względu na swoje zaangażowanie w promocję tradycyjnej architektury i urbanizmu już od lat 80 XX wieku. Wypada więc zakończyć, nie słyszanymi dawno słowami:

Long Live the King!

Zaloguj się aby komentować