No cóż, Trzaskowski jakby nie patrzeć, nie odwalał takich rzeczy, żeby odwrócili się od niego hurtowo jego właśni wyborcy. Liczba zagorzałych przeciwników nie wzrosła, to i referendum się nie odbędzie.
Napisze tak, najwięcej do zarzucenia Trzaskowskiemu mają "Warszawiacy od roku" i pozostali przyjezdni z garstką "starych Warszawiaków" którzy będą narzekać na każdego w ratuszu.