Nie chodzi mi o łamanie kości. Ile mieliśmy składnych akcji w tym meczu? Wymieniliśmy więcej nic cztery podania? Wynik jest ok, ale przecież nie o to chodzi. Gdyby tak było to Brzęczek czy tam gruby i śliski pracowaliby dalej. My natomiast mamy kolejny mecz w którym Szczęsny jest bohaterem