#chujwieco #alkoholizm #ender

17.02.2026 - wtorek. Dzień... K⁎⁎wa, kiedyś je policzę. Opiszę to później. Może jakiegoś plika na Acrobat Readera wydam. Zobaczymy.

A dobry Państwu wieczór. Mamy dzisiaj wtorek pański. Albo panieński. Kto co woli. To nie jest tak, że olałem wątek. Po trzech dniach picia, które się skończyły w sobotę wieczorem, umierałem później całą niedzielę. Oczywiście niedosłownie, ale całą miedzielę spędziłem w łóżku. Do tego suplementy diety, jakieś kubusie, no ale nie oszukujmy się. Jak to k⁎⁎wa miało pomóc typowi po trzech dniach picia ?

A wszystkim niewtajemniczonym szybko wyjaśniam ilości spożywanego przeze mnie alkoholu...

No bo są te takie ilości detaliczne i ?.... Tak właśnie ! Hurtowe...

No to u mnie były przemysłowe. Cztery dni trzeźwości. W sumie spoko.

Otóż właśnie nie do końca. Tłumacze dlaczego. Byłem dzisiaj w ośrodku zdrowia. (do dzisiaj nie rozumiem, bo zdrowi chyba tam nie przychodzą). Wbiłem tam na wariata po umyciu dupska i ogarnięciu się, zaraz po tym jak przysypiałem już o 7:58.

8:00 - Podbija Starsza do drzwi i się pyta - "Śpisz" - a z za drzwi z mojej strony dobiegł tylko - "Kurrrrrrwaaaaa, już przysypiałem i jak zawsze ktoś to musiał spierdolić." - "Możesz tak do mnie nie mówić ?" - "J⁎⁎ie mnie to", i dalej w poduszkę. No ale wiem,.że po takim wkurwienu już dalej nie zasnę.

Ja Ją rozumiem. Ale wyobraźcie sobie sytuację, kiedy starej babie tłumaczysz, że masz k⁎⁎wa poważne problemy ze snem, że na trzy k⁎⁎wa doby, jesteś w stanie przespać łącznie może 4h.

4h na trzy k⁎⁎wa doby ! To trochę więcej niż godzina piętnaście. Pomyslici spoko, nie ma tragedii. No oczywiście, żeby k⁎⁎wa nie było, gdybym chociaż tą jedną godzinę przespał w ciągu... No niestety dalej nie. To są jakieś mikro drzemki po 15 minut albo i to nie, przerywane co 1-3 godziny..

Dochodzi 8:00 rano. Katukesz już w łóżku jakikolwiek serial, bo wiesz,.że tylko przy tym zaśniesz, i powoli usypiasz na te kolejne 15 minut... Już na jawie. I się k⁎⁎wa zaczyna - herbatę chcesz ?

Ósma z groszami, to myślę sobie - wkurwiony to już klasycznie na pewno nie zasnę. Wstałem, umyłem d⁎⁎ę (czyli w sensie prysznic i wszystko, ale tak to nazywam). No nie ma c⁎⁎ja. W kontekście spania w przeciągu ostatnich dni, trzeba coś z tym zrobić bo mój system odpornościowy już w sumie nie działa, to raz, żołądek jeszcze trawi jakieś skromne ilości lekkiego pożywienia, witaminy suplementuję i chyba tylko dzięki nim jeszcze żyje.

No jest przejebane. No to coś trzeba z tym zrobić. Podbiłem do lokalnej przychodni po receptę na cokolwiek na spanie. Mówili że dłużej niż tydzień nie da się spać po - uwaga "4"h przez dwa tygodnie..ja tak funkcjonuje już ponad miesiąc.

Wracając do przychodni - po receptę. Perturbacje były nie małe, ale to nie z winy lekarzy. Jeden i drugi był po godzinach przyjęć, ale mnie przyjęli obaj. (dziękuję, bo Wam to wyślę). I obaj pomogli jaką receptę wypisać na sen... No szczerze to liczyłem na coś skutecznego dla debili maksymalnie na 2 tygodnie. Poszło pół na pół. Na sen dostałem Nasen, a drugi lekarz doradził jeszcze inny środek, który nawet diazepiną nie był jak gówniany Nasen, tylko uspokajający. (w skrócie to chyba bloker GABA). Ale może to też w połączeniu nie jest głupie. Tylko Nasen działa tak, że zasypiasz w pięć minut. Ale na 3h. A potem ?

A mój sen wygląda tak. Nie śpię prawie wcale. Jak śpię, to sen jest przerywany. Jak jest przerywany, to śpię mniej więcej po 15 minut na dobę w losowych momentach jak jest na chacie cicho. Najlepiej się zasypia o 6 rano jak trzeba wstawać do roboty. I na tym kończy się sen.

W sumie nie sen, tylko początek drzemki. Bo sen ma fazę REM i nREM. Ja nie dobiegam do żadnej. Wciągniemy dzisiaj ten Nasen, bo tego drugiego oczywiście w lokalnej aptece nie było. A i tak nie wiadomo czy by pomógł, bo to antydepresant. Tylko że ja nie mam depresji, nie chcę się okaleczać, patrzę śmiało i odważnie w chujową i niepewną przyszłość.

Czy przez to nie śpię ? Nie ! To reakcja odstawienia organizmu na alkohol.

Mordeczki. Jak jest bardzo średnio, to przywrócenie apetytu trwa jakieś dwa tygodnie. Jak się w tym czasie nie złamiecie, to po odstawieniu 3-4 tygodnie zaczniecie spać jak dzieci. To dla potomnych, Pani Moniki, i drugiej Pani Moniki.

Pomagacie mi Obie. Bardzo Wam za to dziękuję i życzę wszystkiego najlepszego. Z nazwiska nie wymieniam, ale Wam linka wyślę do tych moich internetowych wysrywów =]

Komentarze (13)

@Ten_koles_od_bialego_psa To jest blog. Pamiętnik będzie pisany na oddziale. Obiecuję Wam wszystkim, którym chociaż przez chwilę będzie się chciało rzucić na to okiem, to jak będzie możliwość - będę też wrzucał daily współlokatorów. Oczywiście jak się na to tylko zgodzą.

A mnie tam jeszcze nawet nie ma.

Ale tak jak pisałem. To ma być część terapii. Tam będziemy głównie robili to samo i dzielili się nimi. Ja swój udostępniam. Rezta pewnie nie. Czas pokaże.

A i tak nie wiadomo czy by pomógł, bo to antydepresant.

Alkohol to depresant, jak myślisz, antydepresanty pomogą na problemy wywołane nadużyciem alkoholu?


A wszystkim niewtajemniczonym szybko wyjaśniam ilości spożywanego przeze mnie alkoholu...

No bo są te takie ilości detaliczne i ?.... Tak właśnie ! Hurtowe...

No to u mnie były przemysłowe

(...)

nie chcę się okaleczać

Ja ci z całego serca życzę powodzenia ale wypisuję się z obserwowania tagu.

@wonsz Nikt przecież Cię do tego nie nagania. Ja nie jestem ekspertem. Na wykopie jest więcej ekspertów od środków wszelakich. Wolna głowa, wolne ręce.

Po trzech dniach picia, które się skończyły w sobotę wieczorem, umierałem później całą niedzielę.

a piłeś w domu matki czy gdzieś poza?

@Batperson Nie. Piłem sam. A meliny to się akurat stąd ostatni pozbywam. W sensie nie z domu tylko z pokoju.

Co mam Ci powiedzieć. To matka. Są lepsze dni, są gorsze. No tak nam akurat wypadło. Dajemy radę.

Po pierwsze to nie melina, tylko dobrze i czysty chawir.

Po drugie to że nie mam już 20 lat - tym bardziej mobilizuje mnie do robienia rzeczy.

Po trzecie jest spoko. Kto pierwszy dostanie idzie po zakupy i robi dla wszystkich śniadanie.

Zaloguj się aby komentować